Aktualności

Sankcje na Białoruś. Minister Rolnictwa opowiada się za pomocą dla polskich przedsiębiorców

2 minut(y) czytania

Ewentualne sankcje na Białoruś nie muszą uderzyć w polskie firmy. Nie muszą, bowiem potencjalne konsekwencje może nałożyć Unia Europejska. Na ten temat wypowiedział się w rozmowie z Programem 3 Polskiego Radia Henryk Kowalczyk. Sam minister rolnictwa i rozwoju wsi jest zdania, że wymierzenie sankcji gospodarczych na Białoruś „to konieczność”, aczkolwiek podkreśla, że jeśli przedsiębiorca całość lub większość produkcji eksportuje do tego kraju, powinien uzyskać pomoc.

Sankcje na Białoruś. Minister Rolnictwa: „Bezpieczeństwo jest ważniejsze”

Kowalczyk w wywiadzie przeprowadzonym przez Program 3 Polskiego Radia zaznaczył, że Białoruś nie należy do czołowych eksporterów dla polskich przedsiębiorców:

Będą pewne trudności, choć Białoruś nie jest eksportowym dominantem dla Polski. Kierunki potencjalnego eksportu trzeba będzie zmienić, ale udział Białorusi w eksporcie nie jest duży. Bezpieczeństwo jest ważniejsze

– powiedział Kowalczyk, który zastrzegł, że w pojedynczych przypadkach można rozważyć udzielenie pomocy:

Jeśli są pojedyncze firmy, które eksportują całość swoich produktów na Białoruś albo mają dominujący eksport na Białoruś i ucierpiałyby na sankcjach, to taka pomoc powinna im zostać udzielona, podobnie jak to jest w przypadku przedsiębiorców z pasa przygranicznego, objętego stanem wyjątkowym

– wyjaśnia polityk

Polska opowiada się za nałożeniem sankcji gospodarczych na Białoruś, co przełożyłoby się na całkowite zamknięcie granic między naszymi krajami i wiązałoby się z ustaniem handlu oraz zakazem przemieszczania się ludności. Kowalczyk przypomina jednak, że potencjalne kary może nałożyć wyłącznie Unia Europejska.

Sankcje na Białoruś. Nie wiadomo o ile wzrosną ceny żywności

Wicepremier stwierdził też, że trudno przewidzieć o ile mogą wzrosnąć ceny żywności:

Ceny żywności nie są głównym czynnikiem inflacyjnym, obecnie bowiem najmocniej wzrosły ceny energii. Za tym muszą nadążać ceny produktów rolnych, bo niemożliwe jest produkowanie żywności po kosztach sprzed podwyżek cen energii. Jednak wpływ cen energii na ceny żywności jest rozłożony w czasie, wzrost cen nawozów, widoczny obecnie, odbije się na cenach żywności dopiero po zbiorach, a więc w sierpniu czy we wrześniu. Trudno powiedzieć, czy ten wzrost będzie duży, bo jeśli na przykład potanieje w tym czasie gaz, to potanieją także nawozy, a więc średni wzrost cen będzie mniejszy

– tłumaczy wicepremier.

Źródło: PAP

Kliknij!
Ważna zmiana dla przewoźników. Od maja 2022 roku transport towarów na terenie krajów UE możliwy tylko z odpowiednią licencją
Zobacz też:
Nasze propozycje
Aktualności

Jacek Sasin wyklucza zamknięcie gospodarki

1 minut(y) czytania
Jacek Sasin we wtorek 25 stycznia był pytany o potencjalne wprowadzenie twardego locdownu w Polsce. Wicepremier wykluczył taką możliwość i to pomimo…
Aktualności

Firmy z sektora MŚP przed widmem bankructwa. Co piąte przedsiębiorstwo obawia się upadłości

1 minut(y) czytania
Niemal co piąta firma wyraża obawy związane z potencjalnym bankructwem w 2022 r. – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rejestru Dłużników…
Aktualności

Inflacja producencka w grudniu 2021 r. osiągnęła poziom 14,2%. To najwyższy wynik od maja 1996 r.

1 minut(y) czytania
Inflacja Producencka (PPI) w grudnia 2021 r. wzrosła do 14,2%, co przewyższa prognozy analityków. W porównaniu z listopadem zeszłego roku jest to…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.