Aktualności

Czy przedsiębiorcy mają prawo sprawdzać kto jest zaszczepiony? Właściciele firm pełni wątpliwości

Obecne przepisy odnośnie osób zaszczepionych sprawiają, że przedsiębiorcy są zmuszeni do weryfikacji takich osób. To z kolei rodzi obawy czy taka czynność jest zasadna. Właściciele firm obawiają się związanych z tym procederem konfliktów z klientami.

Koronawirus i związanie z nią limity są nie lada problemem dla przedsiębiorców. Obecne dyrektywy wyznaczają granicę liczby osób, które mogą przebywać podczas np.: ślubów, koncertów, targów itp. imprezach. Do limitu nie są jednak wliczane zaszczepione osoby. To oznacza, że właściciel podmiotu jest zobowiązany do weryfikacji tego, kto jest zaszczepiony, a kto nie. To z kolei rodzi wątpliwości czy takie pytanie do klienta jest zasadne.

Panujące obostrzenia pozwalają na coraz więcej, aczkolwiek kwestie bezpieczeństwa nadal obowiązują. Tak jest w przypadku ograniczeń odnośnie liczby osób, które mogą być obecne w trakcie wszelkich wydarzeń. Limit jednak nie obejmuje osoby zaszczepione. To wiąże się z kontrolą i sprawdzaniem tego czy klient tego dokonał. Przedsiębiorcy są co tego sceptycznie nastawieni, gdyż obawiają się, że taka weryfikacja może doprowadzić do źródła konfliktów.

Osoby zaszczepione, a kwestie związanie z RODO

Mec. Marek Jarosiewicz z kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski przestrzega, że osoby niezaszczepione, chcące uczestniczyć w różnych przedsięwzięciach mogą odmówić udzielenia informacji na ten temat:

„Od pewnego czasu ustawodawca zapowiada wprowadzenie przepisów regulujących wprowadzenie tzw. certyfikatu dla zaszczepionych, jednak jak do tej pory nadal nie zaprezentowano konkretnego projektu przepisów w tym zakresie – prawdopodobnie wynika to m.in. z trudności stworzenia takiej regulacji, która nie legitymizowałaby działań dyskryminujących osób niezaszczepionych, a nadto – była zgodna z przepisami o ochronie danych osobowych” – powiedział mec. Jarosiewicz, który wyjaśnia także kwestie dotyczące RODO:

„Informacje o zaszczepieniu, o wyniku testu na obecność koronawirusa, czy też o przebytej chorobie COVID-19 stanowią szczególnie chronioną kategorię danych osobowych. Jednak nawet przepisy RODO przewidują, że zakaz przetwarzania takich danych nie obowiązuje m.in. w sytuacjach, gdy przetwarzanie jest niezbędne ze względów związanych z interesem publicznym”.

W związku z obecnymi przepisami mec. Jarosiewicz sugeruje przedsiębiorcom odwołanie się do wykładni celowościowej i stosowanie rozwiązań zdroworozsądkowych.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz